Kanały:
Wpisy
Komentarze

W niedziele, mieliśmy okazje gościc Mikołaja w Naszych domach :)

No i nie moglobyc inaczej u Izy. Co prawda nie udało mi się znaleźc super potrzebnych rzeczy ale kupiłam slodycze, gre i kolorowankę dla dzieciaków. Wcześniej byłam u chrześniaka więc nie mogłam zostawic dzieciaczków samych sobie.

Najpiękniejsze w tym wszystkim jest to, że udało mi się znaleźc pralke!

Jola okazała sie wspaniałomyślą darczyńcówną :D

No i w sobotę Iza dostanie swój wymarzony świąteczny prezent :) Mam nadzieje, że uda mi się zrobic pare zdjec żebyście mogli zobaczyc tą radosc na Naszych twarzach, bo cieszylam się w niedziele z tej pralki w takim stopniu jak Iza :)

Co się dzieje?

Jestem zła.

Doczekałam sie opisu kandydatow na PR09, nie byłam zaskoczona czytając o sobie:

Młoda harcerka, idealistka. Jako wolontariuszka poznała dzieci, którymi opiekuje się piekarska ochronka. Postanowiła wybrać się tam – gdzie mieszkają – do baraków, na ulicę Londnera. Postanowiła lepiej poznać mieszkańców najbiedniejszej, piekarskiej “dzielnicy”. Kiedy już się zaprzyjaźniła – musiała spróbować im pomóc. Zainicjowała akcję zbiórki niezbędnych do przetrwania zimy rzeczy. Apel przyniósł efekt. Poza ubraniami i meblami udało się zebrać także zabawki dla najmłodszych.
Dzięki Aleksandrze Jarosz o piekarskich slamsach zrobiło się głośno w mediach. Temat jest znany. Dzieci zostały obięte także projektem umwetu, w ramach którego między innymi odwiedziły cyrk i piekarskie lodowisko.

NIC naprawdę NIC mnie nie zaskoczyło.

A już w ogóle nie zaskoczyła mnie reklama umwetu.

Dzisiaj wdałam się w rozmowę na temat sensowności wolontariatu.
Dowiedziałam się, że dla niektórych jest nie do pojęcia jak człowiek może robić coś za darmo i jeszcze nie czerpiąc z tego ‘jakiś innych korzyści’.

“Po co pomagać?
Po co dawać szanse?”

Ano po to, że przede wszystkim pomagając innym poznajesz siebie, uczysz się cierpliwości i brania odpowiedzialności za drugiego człowieka.
Poznajesz nowe osoby, które tak jak ty – chcą pomagać!

Sprawiasz, że osoby z marginesu społecznego widzą, że nie są wcale gorsi – że są osoby które traktują ich na równi z sobą i pomaga im to w zdobyciu na nowo pewności siebie.

Pokazujesz innym, że człowiek będąc istotą społeczną o swoje środowisko musimy się martwic coby nie mieć pretensji o zło do całego świata a próbować to zło wyplewić – razem!

“To ja też zrobię sobie 7 dzieci i będą mnie wszyscy żałować i mi pomagać!”

Można pomagać podsuwając gotowe rozwiązania pod nos – ale to niczego nie uczy.
Ja osobiście pokazuje drogi i możliwe rozwiązania – co zrobią z tego osoby, którym chce pomóc zależy tylko od nich.
Zrobili sobie dużo dzieci, nie mają pieniędzy ale czy nie może być tak, że ta rodzina właśnie jest dla nich największym szczęściem i skarbem jaki posiadają?!
A może stracili pracę i znaleźli się w takiej a nie innej sytuacji nie ze swojej winy?!

Daj szansę
bo nigdy nie wiesz jak Twoje życie się potoczy.

ps: sprawdź jak fajnie jest pomagac! www.szlachetnapaczka.pl

http://photos-c.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc1/hs215.snc1/8224_1067300262862_1836745164_139781_5387308_n.jpg

Już 22 rusza baza szlachetnej paczki!

 

To już ten czas, kiedy robi się czerwono, wesoło i słychać „paczkowe” piosenki. 22 listopada 2009 roku rusza baza SZLACHETNEJ PACZKI. Z tej okazji odbędą się dwa happeningi, na których wolontariusze m.in. z naszego miasta będą zachęcać do włączenia się w SZLACHETNĄ PACZKĘ i wyjaśniać, dlaczego tak szlachetnie jest zrobić SZLACHETNĄ PACZKĘ.

Już teraz zapraszamy na happening, który odbędzie się 21 listopada w Centrum Handlowym AKS w Chorzowie o godzinie 16.00. Oprócz piosenek będzie można usłyszeć informację o idei SZLACHETNEJ PACZKI i o tym, jak można zostać darczyńcą.
Wolontariusze SZLACHETNEJ PACZKI będą również do zauważenia 23 listopada, kiedy mknąc rozśpiewanym „Paczkobusem” przejadą od Katowic przez Tarnowskie Góry do Gliwic, gdzie o godzinie 17.00 w Centrum Handlowym FORUM rozdawać będą ulotki, radość i podzielą się najważniejszymi informacjami.
SZLACHETNA PACZKA to innowacyjna akcja pomocowa, odpowiadająca na konkretne potrzeby osób, które obejmujemy opieką. Co roku przed Bożym Narodzeniem wolontariusze z całej Polski zbierają szczegółowe informacje o sytuacji ludzi ubogich ze swego środowiska. Dane te umieszczane są w internetowej bazie na stronie www.szlachetnapaczka.pl, otwartej dla darczyńców, którzy zechcą przygotować paczkę dla wybranej rodziny lub osoby. Przygotowanie paczki wymaga przemyślenia, czasu i energii, a przynosi ogromną radość obdarowywania. Darczyńcami PACZKI stają się całe grupy społeczne: rodziny, uczniowie w klasach, pracownicy firm.

po roku

Rok przerwy na blogu,

jednak nie było to nic nierobienie przez ten rok.

 

Racje mają osoby, które zauważyły, że robiłam mało.

Racje mają osoby, że baraków nie zmienimy.

 

Co działo sie przez ten ostatni rok?

Ano, K. Turzański z radnymi dali paczki z okazji dnia dziecka.

Paczki – duże słowo. Dzieciaki dostały słodycze, zabawki, deskorolkę, skakanki i piłkę.

Zawsze coś.

 

Została przyznana dotacja na remont budynków :

odmalowano pierwsze od strony ulicy ściany – co by wyglądało.

Są schody zrobione do niektórych z domów.

No i organizowane są wyjazdy i imprezy dla dzieci.

 

Ale nie tego chcą mieszkańcy.

Jedna z zaprzyjaźnionych osób tam mieszkających mówiła mi dzisiaj o tym, że te pieniądze mogli naprawdę zainwestowac w remont tak coby nie lecial dach na głowe – a niestety to się dzieje u niektórych.

 

Zaciągnełam się na wolontariat w Wiośnie,

organizujemy akcje ’szachetna paczka’.

 

Niektórzy znaleźli pracę,

niektórzy nie chcą już pomocy.

 

Jednak jest jedna rodzina u której odwiedziny sprawiają mi radośc i właśnie to natchneło mnie do napisania tutaj.

Blog trochę zmieni oblicze i będę tu pisała o obojętności, o bezinteresowności i o problemach – których ‘normalny dom’ nie ma a u niektórych jest to codziennośc.

 

Co to da?

Pewnie nic – ale mi w jakiś sposób to może pomoże rozładowac rozczarowanie jakie budzi we mnie żartowanie z rodizn potrzebujących.

 

Pozdrawiam.

 

ps: rozpoczełam studia na kierunku, który pomoże mi chociaż trochę zmienic świat.

I jestem z tego dumna.

17.11.08

obojetność

Leży nieprzytomny mężczyzna, centrum dużego miasta.

Jest popołudnie – godziny szczytu.

Nikt nawet nie zerka – “Myślałam, że poprostu jest pijany”, mógł przeżyć gdyby ktoś parę minut wcześniej zapytał sie czy wszystko z nim w porządku.

Robimy tak coraz częściej, dlaczego boimy się podejść do obcych osób i zapytać sie czy nie potrzebują pomocy – nie pozwala nam dumna, chore ego?

Też tak robię, też omijam i wstydzę się tego , ale staram się zmienić to nastawienie bo każdy może kiedyś potrzebować pomocy a zawsze kiedy potrzebujemy czegoś – czego kiedyś nie szanowaliśmy brakuje nam tego jeszcze bardziej.

Naprawdę proszę – przestańmy myśleć tylko o sobie i zastanówmy się co możemy zrobic dla drugiego człowieka. Zbliżają sie święta, zróbmy porządek/ nie dość, że pozbędziemy się rupieci, które tylko zawadzają w domu pomożemy komuś innemu.

I nie jest to apel typu “ludzie dajcie mi więcej” bo nie proszę o wsparcie w akcji, tylko o to żeby obudzić w sobie dobro i dzielić się nim – w jakikolwiek sposób.

Przedstawiam najnowszy nr Przeglądu Piekarskiego, super dowiedzieć się, że chce zmienić świat – to naprawde miłe że niektórzy uważają że mam aż takie ambicje. Tym czasem dalej nie mam odzewu – żadnego.

Nikt – nikt – nikt !

Dziękuje ze zainteresowanie, za sugerowanie, że naprawdę możecie pomóc, że macie pomysły i sprzęty.

No cóż nadzieja matką głupich – ale nie poddaje się to że niekoniecznie mogę liczyć na innych nie znaczy, że to wszystko zostawie. Miali racje że strace dużo nerwów, ale wiedziałam na co się pisze tylko naprawdę wierzyłam, że są w Piekarach ludzie, którzy są pomagać. A tym czasem ja chce zmienić świat a na barakach nie chce nikt mieszkać.

Mam nadzieje, że na uroczystości 11 listopada będę miała okazje porozmawiać z Panem Prezydentem, bo należą mu się wytłumaczenia i poważne sprostowania.

Jeśli komuś się zachce pomóc to czekam.

Co dalej?

Zauważyliście pewnie że była cisza i spokój …

Nie znaczy to że brak mi chęci tylko poprostu czas nie pozwala mi na poświęcanie się w takim stopniu jak bym chciała w akcje, ale to tylko chwilowe.

Ciągle dostarczane są do mnie ubrania i mam nawet propozycje odebrania mebli.

I tutaj pojawia się pytanie do Was moi drodzy czytelnicy zafascynowani tym, że chce pomagać:

Czy ktoś jest w stanie zapewnić mi samochód który będzie w stanie przetransportować meble, łóżka i inne cieżkie i duże przedmioty? Bo naprawdę chętni na oddanie takich rzeczy się znajdują ale pojawia się problem jak to tam dostarczyć.

Mam nadzieje, że w końcu będzie jakiś odzew z zewnątrz to póki co to mogę liczyć tylko na znajomych jeśli chodzi o pomoc – a od Was cały czas dostaje dobre słowa za które bardzo dziękuje, ale to niestety nie wystarcza.

Prosze o kontakt:

avrilka89@o2.pl

Dzieci

Zapraszam do obejrzenia zdjęć Bartosza Oflendy .


Nasze Piekarskie baraki zwane inaczej Paryżem.

Mam nadzieje, że będzie reakcja.

Zdjęcia można oglądać na http://kaziutek.wordpress.com/

Wyjątkowo spędziłam dzisiaj popołudnie a nie poranek.

Po rozdaniu tego co dostałam w ciągu tygodnia poszłam na poszukiwania moich ulubieńców.

No i znalazłam …

Najpierw chłopaków chodzących po dachu zapytałam się co robią. Powiedzieli, że naprawiają dach bo im ktoś znowu rozwalił.  Za chwile za mną ukazała się Czarodziejka Wiktoria, która zaprowadziła mnie do swojego Klubu czarodziejek. Przed wejściem musiałam zapoznać się z regulaminem.

Okazało się, że chłopcy też mają swój klub w którym też bawią się w tworzenie eliksirów.

Czyli dzieci chcą coś robić, bawić się – jak każde dziecko.

Dlaczego muszą tworzyć kluby w chlewikach z rozwalającymi się dachami?!

Inni preferują sporty :)

No i grają w piłke ale nie mają innego miejsca niż ulica na której nie ma ograniczenia prędności a kierowcą nie koniecznie chce się tutaj jechac wolniej.

Podobno mieszkańcy napisali prośbę o postawienie ograniczenia prędkości.

“Tyle psów i kotów co tam rozjechali to już nawet nie można zliczyć, a co kiedy ktoś potrąci dziecko? mamy czekać aż to się stanie żeby nam postawili znak?” skarży się matka 3 dzieci.

Dziękuje

Gdybym miała teraz z miejsca wymienić osoby którym chciałabym na chwile obecną podziękować już dzisiaj ta lista byłaby naprawdę bardzo długa.

Bardzo się cieszę że jest zainteresowanie sprawą i są osoby które popierają całą inicjatywę jednak póki co wszystko opiera się na słowach mam nadzieje że będzie to widać też w waszym działaniu.

pewnie wiele osób pomyśli “ale co ja mogę zrobić?”

też tak myślałam ale wymyśliłam na to sposób i działam  tak jak potrafię.

Dlatego jeśli tylko macie jakiś pomysł na pomoc w przeprowadzeniu akcji lub jakąkolwiek inna formę tego by poprawić warunki na “barakach” piszcie w komentarzach w końcu jeśli nie potraficie robić czegoś bezinteresownie weście pod uwagę to że takie miejsca jak te niszczą opinie miasta.

Mam nadzieje że z Waszą pomocą uda nam się osiągnąć lepsze warunki życia już nie tylko tam ale będzie to przewrót który otworzy oczy mieszkańcom i nie tylko na problemy o których nie chcemy słyszeć ani wiedzieć.

Pozdrawiam,

i chciałam zaznaczyć że nie chce nikogo obrażać z tym wpisie ale ma on na celu motywacje osób biernych.

Starsze wpisy »